O autorze
Janusz Lewandowski (ur. 13 czerwca 1951 w Lublinie) – polski ekonomista i polityk, doktor nauk ekonomicznych, od 2010 do 2014 komisarz europejski ds. programowania finansowego i budżetu w Komisji Europejskiej, poseł na Sejm I, III i IV kadencji, były minister przekształceń własnościowych, poseł do Parlamentu Europejskiego, szef polskiej delegacji w Grupie EPL, przewodniczący delegacji UE-Iran.

13-ta rocznica Polski w UE. Pechowa, bo PiS-owa.

W przeddzień brunatny marsz ONR-u w Warszawie. Na co dzień niszczenie pokoleniowego dorobku, nazywane „dobrą zmianą”. Takie są, niestety, okoliczności 13-tej rocznicy członkostwa Polski w Unii Europejskiej. A jest co świętować!

13 lat w Unii Europejskiej to połowa czasu odrodzonej Rzeczpospolitej. Pierwsza połowa III RP minęła nam na sprzątaniu po PRL-u i uwalnianiu się z rosyjskiej strefy wpływów. Jakże odmienny był los międzywojennej Rzeczpospolitej, świeżo sklejonej z trzech zaborów i wybronionej przed bolszewicką nawałnicą, a już po 20 latach rozjechanej przez Hitlera i Stalina! III RP po 10-tu latach, w roku 1999 znalazła się w systemie bezpieczeństwa zbiorowego NATO. Wkrótce potem spełniła kryteria członkostwa w Unii Europejskiej. Nie zmienimy geografii – naszego położenia między Rosją i Niemcami. Ale mądrość pokolenia „Solidarności” odmieniła naszą geopolitykę. Na progu XXI wieku następne pokolenia dziedziczą bezpieczną i suwerenną Rzeczpospolitą. Dopiero w tej perspektywie historycznej – na tle losu zniewolonej Polski po rozbiorach i losów II RP - ujawnia się niezwykłość 13-tu lat członkostwa w Unii Europejskiej. Kraj przez stulecia najeżdżany i łupiony, dziś może korzystać z niebywałej szansy rozwojowej, w ramach europejskiej solidarności, wyrażonej także w pieniądzu. Niezwykła odmiana polskiego losu!

Skoro tak, to trzeba przypominać, że te mądre wybory Polaków dokonały się wbrew wrzaskliwej kampanii referendalnej roku 2003. Czego tam nie było! Nieomylny prezes Kaczyński straszył, że będziemy dopłacać do Unii. Ale od pierwszego roku byliśmy beneficjentami . Miała nas zalać zachodnia żywność. Ale mamy wielomiliardową nadwyżkę w handlu artykułami rolno-spożywczymi. Niemcy mieli wykupić polską ziemię, ale Polacy coraz częściej kupują nieruchomości za Odrą. Szczególnie żarliwie zniechęcał Polaków do NATO, a później do Unii „katolicki głos w polskim domu” docierający z Torunia. Dlaczego ksiądz Rydzyk namawiał Polaków na los dzisiejszej Ukrainy i Mołdawii - oto jest pytanie! Dziś uderza gotowość sięgania po „judaszowe srebrniki”, jak nazywano euro-fundusze, przez ówcześni przeciwników Unii…

Polski suweren wybrał UE i nie żałuje swego wyboru. Nie słuchała suwerena premier Szydło, wyprowadzając unijną flagę z swego urzędu. 13-ta rocznica naszej obecności w Unii, naznaczonej sukcesami, zatruta jest przez „dobrą zmianę”. Trudno; oby to był stan przejściowy, bo straty rosną. Unia Europejska jest najlepszym wnioskiem z różnych nieszczęść, jakie w XX wieku spadły na Stary Kontynent. Najboleśniej dotknęły Polskę i to jest wystarczający powód, by nasz kraj zabiegał o europejską solidarność - bardziej niż inne kraje. W imię polskiej racji stanu. Dziś, niestety, wstyd za rządzących przesłania imponujący dorobek Polek i Polaków, którzy dobrze czują się w Europie bez granic!
Trwa ładowanie komentarzy...