• AfD i PiS: niby daleko, a tak blisko

    Oficjalne gratulacje dla Angeli Merkel i źle skrywana radość z sukcesu Alternative fur Deutschland. Niekiedy nieskrywana, skoro jeden z braci Karnowskich obwieścił narodziny prawdziwej demokracji w Niemczech – ułomnej dotąd z braku partii neofaszystowskiej i rasistowskiej w parlamencie! Szokujące w swej życzliwości przyjęcie awansu neofaszystów w środowiskach „dobrej zmiany” przestaje szokować, gdy wejrzeć głębiej w pokrewieństwo duszy po obu stronach Odry… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Warto być przyzwoitym

    Zwycięzców się nie sądzi. Są jednak wyjątki, a listę wyjątków wydłuża Angela Merkel. Tegoroczne wybory w Niemczech obserwowano jedynie pod katem spodziewanej zawartości populizmu w Bundestagu i przyszłych układów koalicyjnych. CDU-CSU wygrał czwarty raz z rzędu i czwarty raz twarzą tego zwycięstwa była Angela Merkel. Cztery zwycięstwa pod rząd są rzadkością. Najwięcej przykładów dostarczają Niemcy Adenauera, Kohla i Merkel, co wraz z wysoką frekwencją jest świadectwem zaufania do liderów, którzy umiejętnie prowadzą kraj w niespokojnych czasach. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Kieszonkowym Piłsudskim pod rozwagę

    Pozowanie na nowego Piłsudskiego było, jest i będzie u nas w modzie. Oczywiście, chodzi o Marszałka z Cudu nad Wisłą 1920, bo z autorem majowego zamachu stanu 1926 polska i światowa historiografia ma pewne problemy. „Dobra zmiana” przyniosła nam nowego kandydata, wspinającego się na drabinkę przy Pałacu Namiestnikowskim. Przybiera pozę wczesnego Marszałka z roku 1920, ale w czynach nawiązuje do późnego marszałka z roku 1926. Zamienia ustrój zachodni na wschodni przy pomocy kieszonkowych Dzierżyńskich, ukrytych ( jak on sam) na czas wyborów z roku 2015. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Sierpień 80 – rocznicowe świętokradztwo

    To mogła i powinna być polska marka - Solidarność! Po wsze czasy kojarzona z Polską! W roku 1980, kiedy narodził się ten 10-milionowy fenomen, inspirując inne narody, marka „Solidarność” miała moc coca-coli. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nadzieja i zwątpienie

    Wędrując przez Alpy ( wolałbym Tatry, niestety zadeptane), wieczorami zaglądałem do Polski przez zagraniczne media. Informacyjny mix powodował huśtawkę nastrojów. Porażał wjazd kombajnów w Puszczę Białowieską w asyście policji. Krzepiły masowe protesty w obronie niezawisłego sądownictwa. Taki obraz dzisiejszej Polski ma zagranica. Taki powrót do przeszłości - niepewnego polskiego losu - funduje nam „dobra zmiana”… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Konie trojańskie dwa

    W polityce europejskiej nieszczęścia i nadzieje chodzą parami. Na głównej scenie bryluje para Macron-Merkel. Uosabia wiarę w wspólną europejską przyszłość. Na antypodach tej nadziei lokuje się para Kaczyński-Orban. „Polak-Węgier dwa bratanki” – jakże dumnie to brzmiało, gdy znaczyło braterstwo w walce o wolność! Teraz te dwa nazwiska zwiastują kłopoty. Symbolizują nadużycia władzy, czyli ograniczanie wolności. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jeszcze trochę i świat uwierzy w „polskie obozy zagłady”

    Jest fundacja i są miliony złotych na promocję Polski w świecie. Jest także codzienny wysiłek rządzących, by zohydzić Polskę w oczach świata. „Ta fundacja będzie pokazywać Polskę piękną, przyjazną i ambitną…” – reklamowała Polską Fundację Narodową premier Szydło. Sukces fundacji gwarantuje właściwy dobór kadry. Na czele teolog, który potrzebną wiedzę zebrał jako regionalny kierownik w sieci barów kawowych Tchibo. Ma do dyspozycji budżet 100 mln zł, ściągnięty z spółek państwowych. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Farage, Cameron, May – troje takich, co ukradli Brytyjczykom spokojną przyszłość.

    Rzadko się zdarza, by w czasach pokoju i niezłej koniunktury politycy wpędzali własny kraj w poważne tarapaty. Najrzadziej w mocno zakorzenionych demokracjach. Nigel Farage, David Cameron i Theresa May zasługują na złą pamięć jako nowożytni „trouble-makers” – winni destabilizacji własnego kraju i kłopotów całej Europy w niespokojnych czasach. Wielka Brytania maleje i brzydnie w oczach zachodniego świata, tak jak – toutes proportions gardees – maleje i brzydnie Polska Kaczyńskiego. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Symetrystom na pohybel

    Każdy nowy, bezwstydny akt TKM-u to policzek wymierzony tzw. symetrystom. A oni nadstawiają drugi policzek! Oprócz tradycyjnej formuły symetryzmu ex post (jest źle, ale zawsze było źle) pojawiła się nowa odmiana: symetryzm ex ante (jest źle, ale nie będzie lepiej). W czasie ostentacyjnego niszczenia dorobku 25-lecia, ostatnich bastionów państwa prawa i naszej pozycji w Europie, zdumiewają chętni, by odgrywać rolę „pożytecznych idiotów” Jarosława Kaczyńskiego! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Polacy, coś złego z nami się stało!

    Premier Szydło, mówiąca o Europie językiem Marine Le Pen po zamachu w Manchesterze, warta jest Kaczyńskiego, mówiącego językiem Gomułki o Niemcach. On więzi Polskę w swych prywatnych obsesjach. Ona mówi do ucha prezesa, nie bacząc na szkody międzynarodowe. CZYTAJ WIĘCEJ